The lost ship in a new land / Zagubiony statek na nowej ziemi

| by Jan Kowalewicz |

Nie było żadnych fal, w ogóle zupełnie sucho było.

Czego można się nauczyć w muzeum? A no na przykład jak wygląda statek. Dokładnie, ze wszystkimi detalami, olinowaniem. To jest dla mnie świetna sprawa bo nie znoszę żeglowania, w przeciwieństwie do mojego ojca.

Poniższy statek narysowałem w Muzeum Techniki w Warszawie na podstawie modelu w skali. Model był pięknie wykonany i stał sobie w gablocie. Wziąłem kartki, deskę do rysowania usiadłem w kucki i wstałem po kilku godzinach. Nie spotkałem się jeszcze z muzeum, które miało by z tym problem. Wręcz przeciwnie! Większość pracowników się tym jara, że ktoś przyszedł, opowiadają ciekawe historie i patrzą przez ramię, czasem komplementując.

Model to rekonstrukcja hipotetycznego wyglądu Santa Marii, jednego z trzech statków Krzysztofa Kolumba w drodze na Nowy Ląd. Do ów lądu dopłynął z tego co wiem tylko jeden, własnie ten.

Poniższa praca jest u mojej duchowej cioci Giriji (czyt. Giridży) w Kerali, w Ottapalam (Indie) gdzie miałem przyjemność się urodzić. Ten fakt zawsze zabawnie zmienia rozmowy z policjantami gdy czytają mój dowód. No po prawdzie jeden czyta, drugi wtedy pisze. ; )

A2, Tria Markers
A2, Tria Markers

What can you learn in a museum? For example how a ship looks like, in detail, with all lines and stuff. That’s a very comfortable way for me as I hate sailing, on the contrary to my father.

I draw the ship above in Museum of Technology in Warsaw. There was a precisely made model in scale closed in a showcase. It was very detailed and nicely painted. I sat down with a paper sheet and  wooden board on my knees. After several hours it was finished.I was not a problem,  as oppose to taking photographs, to draw anything in any museum. Moreover, people working there often get excited that someone is so interested in a subject. They frequently take a look above your shoulder and pay compliments. Sometimes they even stop and tell interesting stories.

The model was a hypothetical reconstruction of one of Columbus’ ships, Santa Maria, in his journey to the New World. As far as I know this one the only that made it.

The drawing’ was a gift for my spiritual auntie Girija in Kerala, Ottapalam (India) wher I had a pleasure to have been born. This little fact always changes any encounters with policemen when they read my ID. In fact one reads, the other writes the same time ; )

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s